Opisy produktów, które sprzedają i jednocześnie się pozycjonują
Dobry opis produktu musi wykonać dwa zadania jednocześnie: ma skłonić ludzi do zakupu oraz dostarczyć Google na tyle dużo sygnałów, aby strona w ogóle dała się znaleźć. Wiele sklepów optymalizuje tylko jedno z tych dwóch - albo ładną prozę reklamową, której nikt nie znajdzie, albo pustynie słów kluczowych, których nikt nie doczyta do końca. Jedno z drugim da się pogodzić, jeśli zastosujesz kilka zasad.
Pisz najpierw dla człowieka
Google już od lat ocenia, czy tekst niesie realną wartość. Tekst, który odpowiada na pytania i prowadzi do zakupu, automatycznie wysyła właściwe sygnały: ludzie zostają dłużej, nie wracają do wyników wyszukiwania, kupują. Nie zadawaj więc sobie pytania Jakich słów kluczowych potrzebuję?, tylko: Czego klient naprawdę chce się dowiedzieć, zanim kliknie?
- Czy produkt rozwiązuje jego problem? Opisz konkretną korzyść, a nie samą cechę. Nie 'wodoodporny do 10 m', lecz 'możesz w nim brać prysznic i pływać, nie zastanawiając się nad tym'.
- Czy pasuje do mnie? Rozmiary, materiały, kompatybilność, dla kogo jest przeznaczony - i szczerze również dla kogo nie.
- Czym wyróżnia się na tle konkurencji? Jedna jasna różnica bije dziesięć wymiennych przymiotników.
Struktura, którą lubią czytelnicy i roboty
Nikt nie czyta zbitego bloku tekstu. Klienci skanują wzrokiem, wyszukiwarki też. Struktura, która pomaga obu stronom:
- Pierwsze zdanie z jasną obietnicą korzyści - tu rozstrzyga się, czy ktoś będzie czytał dalej.
- Krótkie wyliczenie najważniejszych cech, każda z korzyścią, która za nią stoi.
- Jeden, dwa akapity ze szczegółami dla wszystkich, którzy chcą zajrzeć głębiej - materiał, pielęgnacja, zastosowanie, zawartość zestawu.
- Odpowiedzi na typowe pytania, najlepiej w formie krótkiego FAQ. To pokrywa zapytania long-tail i ogranicza liczbę maili do obsługi klienta.
Te elementy możesz oznaczyć prawdziwymi elementami strukturalnymi: treściwymi śródtytułami, listami, sensowną kolejnością. Dzięki temu tekst staje się czytelniejszy dla wszystkich - a Google również rozumie jego strukturę.
Jak właściwie używać słów kluczowych - bez psucia tekstu
Nie potrzebujesz tabeli z gęstością słów kluczowych. Potrzebujesz pojęć, które Twoi klienci faktycznie wpisują. Sprawdź, jak ludzie szukają Twojego produktu, i używaj tych słów naturalnie tam, gdzie ich miejsce:
- w tytule strony i w głównym nagłówku,
- w pierwszym akapicie,
- w meta opisie (decyduje o współczynniku klikalności w wynikach wyszukiwania),
- w tekście alternatywnym zdjęć produktu.
Ważne: pisz warianty i pokrewne pojęcia, zamiast powtarzać to samo słowo kluczowe dwanaście razy. Google od dawna rozpoznaje synonimy, a przeładowany tekst od razu zniechęca czytelników.
Najczęstszy błąd: przejmowanie tekstów producenta
Jeśli skopiujesz opis od dostawcy jeden do jednego, masz dokładnie taki sam tekst jak setka innych sklepów. Google musi wtedy zdecydować, która z tych identycznych stron ma się pozycjonować - i rzadko będzie to Twoja. Unikalny tekst to nie luksus, lecz podstawowy warunek, aby w ogóle stać się widocznym. Napisz każdy opis własnym językiem, dodaj własne przykłady zastosowania.
Szczerość jest lepsza niż krzyk
Przesadzone obietnice zwiększają liczbę zwrotów i na dłuższą metę kosztują Cię zaufanie. Opis, który wskazuje również ograniczenia produktu, działa wiarygodniej i w dłuższej perspektywie sprzedaje więcej. Konkretne dane - wymiary, waga, pochodzenie materiału - biją każdy superlatyw. Jeśli jakiś szczegół nie jest istotny dla decyzji zakupowej, pomiń go, zamiast rozdmuchiwać stronę.
Kiedy nie musisz pisać każdej strony ręcznie
Przy dziesięciu produktach ręczna praca nad każdą pojedynczą stroną się opłaca. Przy dziesięciu tysiącach już nie. Sami prowadzimy siedem własnych marek w produkcji - w tym portal produktów kosmetycznych z około 177 000 produktów. Przy takich ilościach potrzebujesz systemu: przemyślanych szablonów, ustrukturyzowanych danych produktowych i częściowo zautomatyzowanego tworzenia tekstów, które mimo to generuje unikalne, czytelne opisy. Dla mniejszych asortymentów to przerost formy - tu wystarczy dobry przewodnik i dyscyplina. Mówiąc szczerze: nie każdy sklep potrzebuje kosztownego potoku contentowego.
Krótkie podsumowanie
- Korzyść przed cechą - powiedz, co klient z tego ma.
- Struktura dla skanujących wzrokiem - nagłówki, listy, FAQ.
- Prawdziwe frazy wyszukiwania wpleć naturalnie, nie upychaj.
- Nigdy nie kopiuj tekstów producenta.
- Szczerze i konkretnie zamiast głośno i ogólnikowo.
Kto weźmie te punkty do serca, pisze teksty, które przekonują klientów, a jednocześnie są zrozumiałe dla Google - bez kompromisów w którąkolwiek ze stron.